piątek, 22 listopada 2024

Ostatnie dwie części filmowego Hobbita: czyli jak przedobrzyć 


Byłem bojowo nastawiony na kolejne dwie części Hobbita, po obejrzeniu pierwszej,  jednakże ich długość trochę mnie dobiła...

 Właściwie wrażenia były takie same jak po Jedynce. Problemem były przydługie wstawki łączące fabułę z Władcą Pierścieni, nic do nich nie mam, ,bo to był wspaniały pomysł, jednakże były niepotrzebnie długie. Trochę zaburzając właściwą akcję, czy adaptację Hobbita. Nie mam nic przeciwko romansowi Krasnoluda z Elfką, jakkolwiek zdaje sobie sprawę, że dla niektórych to bardzo kontrowersyjny pomysł. Mam wrażenie że większą uwagę skierowano na akcję, niż na budowę postaci, po za tym przemiana charakteru Thorina Dębowy Tarczy wyglądała trochę słabo. Ciągłe zbliżenia na twarz, jednak nie pomagały za bardzo.

oba filmy oceniam na

6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Brutalista – za długi epos.   Wspaniały film Brady Coberta, nagrodzony srebrnym lew na międzynarodowym festiwalu w Wenecji. Inny niż d...